Blog > Komentarze do wpisu
KOSZMARNY SEN CYKLISTY

Miałem koszmarny sen. Śniło mi się, że wszędzie, w każdej miejscowości w Polsce za pieniądze unijne wybudowano dziesiątki kilometrów ścieżek rowerowych - ze źle położonej, nierównej kostki brukowej, nienadającej się do wygodnej i szybkiej jazdy rowerem, dodatkowo bez rozdzielenia ruchu pieszych od ruchu rowerów, bez obniżonych krawężników, i że wprowadzono też na wszystkich drogach, wzdłuż których biegną te ścieżki, zakaz jazdy rowerem. Ponadto w tym moim śnie okazało się, że na tychże ścieżkach rowerowych wymagane jest przez prawo, żeby co 50 metrów schodzić  z roweru i prowadzić go, gdyż ścieżka zamienia się nagle w zebry dla pieszych bez wyznaczonego przejazdu dla rowerów, co podobno, zdaniem projektantów, jest najzupełniej normalne, bo rower w końcu służy do prowadzenia go, a nie do jazdy - jazda rowerem jest zbyt niebezpieczna i do tego przeszkadza pieszym oraz kierowcom. Wsiadłem na mojego aluminiowego rumaka i chciałem popróbować jazdy po tych ścieżkach rowerowych, lecz przekonałem się bardzo szybko, że jest to praktycznie niemożliwe, bo okazało sie, że tłumnie chadzają po nich piesi, a co kawałek stoi zaparkowany samochód, chociaż nie wolno na nich parkować. Do tego co kawałek wzdłuż tej ścieżki niby rowerowej namalowane były zebry. Cóż więc mogłem począć? Byłem załamany i miałem tego dość. Nie miałem innego wyjścia i wystawiłem na allegro moje rowery, a potem musiałem sięgnąć do szuflady po prawo jazdy i zaprzyjaźnić się z kluczykami do samochodu. Wsiadłem do auta, ruszyłem i poczułem ulgę, że zupełnie legalnie, zgodnie z kodeksem drogowym, jadę sobie asfaltową, skutecznie wyczyszczoną z zawalidróg -cyklistów, nienajlepszą, ale jednak prowadzącą do celu drogą publiczną. Nagle uświadomiłem sobie, że nie wsiądę już nigdy na rower w moim ojczystym kraju i wówczas zaczął mi gwałtownie rosnąć brzuch. Rósł naprawdę w błyskawicznym tempie, powiększał się z minuty na minutę, rozsadził mi spodnie i pasek, a potem powiększył się tak bardzo, że zaczął obcierać o kierownicę i nie mogłem nią już kręcić. Wtedy właśnie obudziłem się nagle zlany potem. I co się okazało? Brzuch na szczęście w normalnym rozmiarze, prawo jazdy i kluczyki leżą w szufladzie, auto stoi pod blokiem, rower stoi oparty o ścianę, ale reszta, ta dotycząca dróg rowerowych, to niestety nie sen tylko najprawdziwsza rzeczywistość. Przynajmniej w niektórych miejscach w Polsce. Takim miejscem jest na pewno znana łodzianom miejscowość letniskowa Kolumna, położona przy trasie Łódź-Sieradz. Właśnie tam, podczas niedzielnej wyprawy rowerowej napotkałem "ścieżkę rowerową" z mojego koszmarnego snu. Pasuje wszystko. Oto fotki:

 

"Droga rowerowa" która jest po prostu chodnikiem i to bez rozdzielenia pieszych od cyklistów. Obok dobrej jakości, szeroka jezdnia i to z pasem wolnego ruchu. Mimo to obowiązuje na niej zakaz jazdy rowerem. Ale na przykład skuterem, czy nawet traktorem to już można jechać, rowerem nie wolno. Dalsze fotki:

Tu widać jak równy jest ten chodnik rowerowy (to specjalny polski wynalazek, owoc myśli genialnych polskich inżynierów - chodnik rowerowy) I dalej:

Podobnie jak w moim śnie mamy tu drogę rowerową zamieniającą się w zebry - w końcu rower powinno się prowadzić. Kto by tam miał siłę, żeby się na nim męczyć? Poza tym jazda rowerem jest niebezpieczna, można wjechać w pieszego lub przestraszyć kierowcę. Rower zdecydowanie nie jest preferowanym przez polskich drogowców środkiem lokomocji. Jeszcze jedno ujęcie, pokazujące genialne rozwiazanie, jakim są zebry dla rowerów - naprawdę trzeba ukończyć politechnikę i być magistrem inżynierem, aby wpaść na tak genialny pomysł:

Cały ten wpis dedykuję wszystkim zwolennikom budowy dróg rowerowych w Polsce. Pozdrower. 

poniedziałek, 24 sierpnia 2009, conradtheme

Polecane wpisy

  • HAPPY NEW YEAR 2011

    Wszystkim podróżnikom kochającym las i niekochającym lasu, lubiącymzimę i nielubiącym zimy, kochającym fotografię i niekochającym fotografii, podróżującym rower

  • KARA ZA GRZECHY

    To musi być kara za grzechy. Innej możliwości nie ma. Tylko za jakie grzechy? Za bieganie po lesie w krótkich spodenkach i cieniutkim T-shircie z poczuciem, że

  • JESIENNA RODZINNA "AKTYWNOŚĆ" POLAKÓW

    Powyżej: Limuzyna marki Lancia (!!!) pokonuje wąską leśną ścieżkę w Puszczy Bolimowskiej, na której nie ma znaku zakazu wjazdu, bo nikomu ze służbnie przyszło n

Komentarze
staahoo
2009/08/24 21:24:34
hehe, jechalem przez Kolumnę w ostatni poniedzialek. Rzeczywiście istny koszmar na jawie.
Wielka szkoda, że prawo o ruchu drogowym nie daje możliwości wyboru i bezwzglednie nakazuje korzystać ze ściezki rowerowej tam gdzie ona istnieje. Prawdziwa udręka jeśli śmigasz przez takie miejscowości tranzytem. Miejscowym to rybka. Droga, o ktorej piszesz jest ewentualnie dobra na dojazdy do kiosku po gazetę i do tego pewnie z założenia służy. Ale, że tez chciało Ci sie taka bogata dokumentacje foto robic, a co we Ldzaniu było? Młyn jeszcze stoi? Pstrąg z rusztu w Jamborku był?
-
2009/08/24 21:35:11
Ano chciało mi się, chciało, a zainspirowały mnie do tego wakacyjne doświadczenia z miasta Słupska, miasta grozy, gdzie rower jest całkowicie wyrugowany z normalnego ruchu ulicznego (zakazy dla rowerów) i gdzie cyklista ma do dyspozycji dziurawe, nieremontowane od lat chodniki oznakowane jako "droga rowerowa" - w Słupsku byś staahoo wymiękł i dał sobie spokój z rowerowaniem, zapewniam cię. W Jamborku nie byłem, jadłem frytki w barze kat. V w Rokitnicy, a potem uderzyłem na Buczek i Sedziejowice. Odwiedziłem też Malenię, uroczą wieś z prężną OSP i tam przywitano mnie jak długo oczekiwanego gościa, o czym bedzie na blogu.
-
staahoo
2009/08/24 22:00:49
..aaa, to dorzucę tu jeszcze link do wątku nt ścieżek rowerowych, zawierający prawdy znane, ale nie przez wszystkich rowerzystow uznawane...
-
slavkosnip
2009/08/25 23:02:12
Witaj! Widzę, ze temat ścieżkowy nabiera rozpędu na Twoim blogu przez twoja relację i przez dyskusje u mnie w komentarzach! Mam pytania do Ciebie: czy wszystkie ściezki w Łodzi tak wyglądają. Kiedy ona była oznakowana? Czy sa jakieś asfaltowe podobne do naszej sobieskiej z Alei Ujazdowskich w Warszawie. Od kilku lat obowiązuje w Warszawie nakaz budowy ścieżek asfaltowych. W praktyce dwa lata temu zamiast asfaltowych przebudowano ścieżkę ze starego sfałdowanego asfaltu na zrobioną z płytek, tyle ze gładkich. Na interwencję we władzach miasta odpowiedziano ze przetargi na ów rok rozstrzygano rok wcześniej jeszcze wg starych wymagań. Taki sobie poslizg! Twój sen mimo wszystko wydaje sie nierealny! Pozdro!
-
2009/08/26 08:45:33
witam serdecznie - z podobnymi odczuciami.
Kolumny jeszcze na szczęście nie doświadczyłem, ale Słupsk, można by tak rzec, po Łodzi jest moim drugim miastem rodzinnym. bywam tam 3-4 razy w roku, zawsze przynajmniej tydzień, przeważnie dwa, także z rowerem (dwa razy pojechałem sobie tamże z Łodzi moją Meridą, ale to tak na marginesie). i rzeczywiście - zawsze, gdy jeżdżę rowerem po Słupsku, nawet w miejscach gdzie NIE MA ścieżki (w przypadku tego miasta - właściwie są to prawie wyłącznie ciągi rowerowo-piesze) JEZDNIĄ - miejscowi na mnie trąbią. bo po Słupsku rowerem jeździ się ciągami (tam gdzie są) - a tam gdzie nie ma - jeździ się chodnikami. i praktycznie na jezdniach rowerzystów się nie spotyka. chyba, że sakwiarzy na wyprawie, albo typowych szosowców raczej tranzytowo.
pozdrower i jeszcze na koniec trochę mojej (daremnej) walki z wiatrakami - tym razem z naszego, łódzkiego podwórka: picasaweb.google.com/huann74/ParkoFotyIInneSciezkoglupoty#

wujo alias huann
-
2009/08/26 09:45:02
odp. dla slavko snip: w Łodzi zdecydowanie dominują ścieżki z kostki brukowej, asfaltowych jest tyle co kot napłakał i niestety nowo powstajace ścieżki też są budowane z kostki, tyle, że teraz jest to kostka niefazowana (tak to się chyba nazywa),trochę lepiej się po niej jeździ, jednak ilościowo dominują ścieżki z kostki starego typu, które są w coraz gorszym stanie, bo nie przeprowadza sie w ogóle żadnych remontów, w wielu miejscach taka kostka odpada, robią sie przerwy, wyrwy, dziury itd. Niestety u nas nie ma chyba żadnego nakazu budowy asfaltowych ścieżek, bo wciąż uzywana jest kostka, nawet na obecnie budowanej nowej ścieżce niedaleko mojego osiedla widać kostkę. Z podróży po Polsce wiem, że w większości miast budują drogi rowerowe właśnie z kostki, a w Słupsku za taką drogę uznano po prostu stare chodniki. Po najmniejszej linii oporu.
-
lavinka
2009/08/26 23:39:16
U na ostatnio dorobiono i odremontowano ścieżkę wzdłuż Al.Ujazdowskich(część Traktu Królewskiego). Muszę wreszcie pojechać i zrobić reportaż :) Bo to jedyna ścieżka wybudowana w tym roku,ale za to asfaltowa :)
-
slavkosnip
2009/08/27 04:05:54
U mnie materiał o tym jak niebezpieczne są jezdnie trasy szybkiego ruchu wzdłuż naszej sobieskiej sciezki rowerowej! I głownie o negatywnym aspekcie naszej niedoskonałej kultury zachowań na polskich drogach czyli o wypadkach! Wpis był planowany wcześniej, teraz jego kontekst pogłebił sie niejako na marginesie naszych dyskusji. Co do znajomości kondycji scieżek rowerowych w innych miastach to moja wiedza ogranicza sie do Mazowsza i Małopolski czy Podkarpacia bo tam poruszam sie rowerem. Generalnie widze tam poprawe narastajaca z roku na rok! W Krakowie jest silne lobby rowerowe, które sporo osiagneło! W miniejszych miejscowosciach ludzie często korzystaja z rowerów w dojazdach do pracy i sprawunkach stąd sciezki sa wytyczane! Ciekaw jestem jak ta kwestia wyglada w poznańskiem, gdzie kultura rowerowa była najwyższa (jak i liczba rowerów) już w okresie zaborów jak i w Polsce miedzywojennej! O ile wiem to srodowiska rowerowa w takim Poznaniu czy Kaliszu sa bardzo aktywne! Ale sprawy na razie nie znam! Musze przyznac drogi Kondorze że twoje wystapienie sprowokowało nie tylko ta dyskusje juz na kilku blogach widocza, ale i pomogło mi podjac decyzje co do kształótu mojego bloga! Był on do tej pory raczej tylko z nazwy i ogólnego kontekstu rowerowy czy ściezkowy. Ale pisałem na nim głównie o wszystkim tylko nie o esencji! Teraz zamierzam to zmienić i dla zaspokojenia swojej i byc moze waszej ciekawosci skupić sie na tematyce rowerowej sciezkowej kultury na drodze itp tematach. Dlatego jeszcze raz wielkie dzieki za to co zrobiłes do tej pory! Do tego Twój blog jest dla mnie spora inspiracją nie wspominajac o stahoo czy podobnych. W tym tygodniu mam czas zajety innymi moimi pasjami, dlatego dopiero za kilka dni bede mógł zagłebic sie lepiej w ten temat! Czy macie w kestii sciezek doswiadczenia także z innych stron Polski czy swiata? pozdrawiam serdecznie:)))
-
aard
2009/08/28 10:35:54
Dobrze powiedziane, Kondorze. I niedobrze wyśnione, ba - koszmarnie nawet.
Ja bym się nawet udał do laski... marszałkowskiej i żłożył projekt nowelizacji kodeksu drogowego, wg której prawo wyboru: ściżka czy jezdnia przysługuje spedalizowanym posiadaczom prawa jazdy uzupełnionego o polisę OC z tytulu wypadków spowodowanych podczas jazdy rowerem.
Udałbym się, gdybym wierzył, że taki projekt ma szansę przebrnąć przez sejm. Niestety nie ma, bo przecież "ścieżki są bezpieczniejsze"...
-
staahoo
2009/08/28 19:54:56
@aard--spróbować jednak nie zaszkodzi. Może wspólnymi siłami coś wysmażymy w tej sprawie?
-
slavkosnip
2009/08/31 01:12:34
Ad. Staahoo: Z ta interpelacja sejmowa lub podobnym działaniem tego typu pomysł wydaje sie dobry! Wracajac do scieżek w Łodzi! Czy jest tam jakies lobby rowerowe w rodzaju masy krytycznej czy cos w tym rodzaju? Chodzi o przyjęcie jednolitej normy dla budowanych sciezek! Poszukam w tej sprawie informacji i postaram sie z Wami podzielić! Nadal uważam ze sciezki należy budować dla wiekszości rowerzystów, ale nalezy tez uwzglednic prawa takich jak wy mniejszosci co do wyboru jazdy po szosie zamiast po sciezce, ale zapewne obwarowanego jakimiś zasadami, by 5 letnie dzieci zamiast po ścieżce nie jechały trasą szybkiego ruchu! Czy prawo to ma tez dotyczyć tras szybkiego ruchu i autostrad? Co na to kierowcy samochodów?
-
2009/08/31 12:10:02
Ad Slavko snip: Tylko powiedz, Slavko, w jaki sposób wpłynąć na gremia ustawodawcze, na twórców przepisów drogowych, aby wywalczyć taką możliwość wyboru w korzystaniu ze śieżki rowerowej i jezdni? Bo ja sądzę, że bez jakichś medialnych, widocznych dla innych protestów nie da rady niczego wskórać. Jeszcze raz mówię - wzorujmy się na motocyklistach, zróbmy protest, który pokaże tvn24.
-
meteor2017
2009/08/31 15:39:48
No niestety, temat sciezek rowerowy to u nas niestety wielka porazka... W Wawce przynajmniej nie stawiaja zakazow jazdy rowerem po ulicy gdy wybuduja sciazke (jak to w Łodzi jest praktykowane).

Osobiscie wybieram nawet kostkowa i fatalnie zaprojektowana sciezke niz ruchliwa ulice. Cierpi na tym predkosc, ale za to bezpieczniej.

No i powinien byc wybor - sciezka czy ulica, jak wolisz. I w druga strone gdy nie ma sciezek - ulica albo chodnik. No i zupelnie u na nie wykorzystuje sie takich mozliwosci jak pasy rowereowe w tym kontrapasy, mozliwosc jazdy po buspasach (chyba ze juz mozna?).

Ubolewam nad tym ze jezdzac na rowerze jestem niemal zmuszony do lamania przepisow - to przeprowadzanie roweru przez pasy co chwile, zakaz jazdy chodnikiem (jedz stracencu wsrod pedzacych samochodow, krzyzyk na droge), niby tez musze zjechac na 200metrowa sciezke rowerowa i trzy razy przejechac przy tym przez ulice, spieszac sie na pociag w Żyrardowie :-(
-
staahoo
2009/08/31 21:20:43
@slavkosnip napisał
...Czy prawo to ma tez dotyczyć tras szybkiego ruchu i autostrad? Co na to kierowcy samochodów?

Nie przesadzamy i pozostawmy kierowcom tego typu ściezki samochodowe na ich wyłączny użytek. I oni maja prawo do zabawy :-))

Co do zmiany prawa trzeba znaleźć w Sejmie jakiegos rowerowego Palikota ;-), albo przebiegłego prawnika-cyklistę, ktory w ramach rozgłosu zechciałby się oddac tej sprawie i zrobic dorze mniejszości w państwie prawa.


@meteor2017 ---
a propos przejazdu rowerem po pasach dla pieszych na skrzyzowaniu, to nie dalej jak wczoraj kiedy przesiadłem się na cztery koła, pewien wesoły cyklista, mimo czerwonego światła dla niego, koniecznie chciał przejechać po moim autku, ktore akurat w tym samym momencie znalazło sie na wymalowanym przejściu dla pieszych. Nawet grzecznie krzyknąłem do niego : - Cyklisto, co czynisz?!, a on rzucił mi staropolskie krótkie "spierdal.j" ! I jak tu kochać cyklistów ;-)
-
staahoo
2009/08/31 21:35:30
@slavkosnip podaje linki do łódzkich rowerzystów miejskich

www.lodzrowerowa.pl
www.masakrytyczna.up.pl
www.masakrytyczna.org
www.masakrytyczna.fora.pl
-
staahoo
2009/09/04 17:58:52
PRZECZYTAJ i WYRAŹ SILNE POPARCIE !