Blog > Komentarze do wpisu
ANTYROWEROWE MIASTO SŁUPSK

Co to jest antyrowerowe miasto? Dla większości cyklistów to zapewne takie miasto, gdzie nie ma ani jednej ścieżki rowerowej i trzeba korzystać z ruchliwych tras, po których pedzą samochody i TIRy. Są jednak w Polsce przykłady miast, które choć mają bardzo dużo czegoś, co ktoś szumnie i zdecydowanie na wyrost określił mianem "drogi rowerowej", to jak najbardziej zasługują na to, by nadać im tytuł miasta antyrowerowego. Takim ekstremalnym przykładem jest Słupsk, zabytkowe skądinąd i ciekawie położone na drodze do morza stutysięczne miasto, z którego wywodzi się posłanka Szczypińska z PiSu. Dlaczego Słupsk zasługuje na tytuł miasta antyrowerowego, być może nawet nr1 w Polsce? Otóż wprowadzono tam w życie genialny pomysł, aby całkowicie zakazać jazdy rowerem po wszystkich główniejszych ulicach (w tym trasach przelotowych) tego miasta, a rowerzystom dać do dyspozycji zwykłe chodniki i to do tego znajdujące się w potwornie opłakanym stanie, tyle że oznakowane jako niby "droga rowerowa". Nie muszę chyba dodawać, że ten sam chodnik rowerowy (bo tym właśnie owa "ścieżka rowerowa w istocie jest) jest też oznakowany jednocześnie jako chodnik dla pieszych i nie ma również żadnego rozdzielenia tych ostatnich od cyklistów. Występują również tradycyjnie zebry na wszystkich przecięciach tego chodnika z innymi ulicami, żeby ułatwić dodatkowo życie rowerzystom. Myślę, że jest to naprawdę znakomite, bardzo oszczędne rozwiązanie, w ten sam sposób moglibyśmy mieć w Polsce w ciągu tygodnia setki kilometrów nowych autostrad, bo przecież wystarczyłoby zwykłą drugorzędną drogę oznakować jako autostradę i byłoby po kłopocie. Fenomenalne, nieprawdaż? Z drugiej strony dziwie się, że słupskie środowiska rowerowe nic nie robią, aby ten stan rzeczy zmienić, nie starają się jakoś wpłynąć na władze swego miasta. Jest jeszcze jeden przykry aspekt tej sprawy. Otóż sieć dróg w rejonie Słupska jest tak stworzona, że każdy rowerzysta jadący na przykład do Ustki lub do Kluk nie ma żadnej możliwości ominięcia tego fantastycznego miasta. Po prostu wszystkie drogi prowadzą do Słupska, czyli rowerowego miasta grozy.

 

Fotodokumentacja:

Możecie nie uwierzyć, ale wszystkie te fotki ukazują "drogę rowerową" biegnącą wzdłuż trasy przelotowej Gdańsk - Szczecin, która to trasa przebiega przez samo centrum Słupska i na całej jej długości, tak jak na innych głównych ulicach tego miasta obowiązuje zakaz jazdy rowerem. Tradycyjnie wpis ten dedykuję zwolennikom dróg rowerowych. Pozdrower.

wtorek, 01 września 2009, conradtheme

Polecane wpisy

  • WIDOK NA SANKTUARIUM

    El kondor czyni bardzo powolne postępy. Z poprzedniego wpisu wyłania się obraz rowerzysty, który całkowicie stracił formę i jest to niestety w stu procentach ob

  • ZAKOŃCZENIE SEZONU KTÓREGO NIE BYŁO

    powyżej: shannon pod łagiewnicką kapliczką Dzień wszystkich świętych okazał się być w tym roku dniem wyjątkowo jak na tą porę roku ciepłym i ładnym,dlatego teżp

  • NAJPIERW BORÓW, POTEM BOROWA, CZYLI O WILKU MOWA

    3tygodnie temupojechałem do Borowa (patrz wpis pt. "wycieczka z wyrwą"), a wupalnąniedzielę 6 czerwca, która była ostatnim dniem długiego weekendu, zawitałem d

Komentarze
slavkosnip
2009/09/01 14:04:05
Ściezka zaiste "wspaniała". Ale jest ta sprawa polem do popisu dla lobby rowerowego w tym mieście! jeżeli nie ma takiego to trzeba je stworzyć! Nadal uwazam, ze chcesz wylac dziecko z kapiela! Ale dobrze, ze taki wpis zrobiłes! dobrze byłoby pokazać podobne negatywne przykłady w Polsce, by powiekszyć nasza wiedzę o takich czarnych dziurach dla rowerzystów. Ale tez warto pokazywać przykłady pozytywne, o ile takie sa! Też z innych krajów. Czytałem w prasie że w Warszawie srodowisko rowerowe próbuje wymóc na władzach by udostepniono dla rowerzystów pazy ruchu z napisem "bus". Moim zdaniem byłoby to bardzo dobre rozwiazanie, poszerzajac sfere wolnosci na jezdniach dla rowerzystów! Więcej o tym wkrótce u mnie! Pozdrawiam i życze szerokich dróg!:)
-
2009/09/01 19:48:28
Ad Slavkosnip: pewnie, że warto pokazywać pozytywne przykłady, ale, drogi slavko, z tego, co zauważyłem, spotkać je można jedynie w Warszawie i trójmieście - tylko tam drogi rowerowe prezentują dobry poziom wykonania, nadają sie do normalnej jazdy i zasługują rzeczywiście na swoje miano. Sadzę, że stąd właśnie różnica zdań między nami, bo gdybyś musiał przechodzić terapię wstrząsową i niszczyć koła roweru na takich scieżkach, jak u nas w Łodzi, w Kolumnie albo w nieszczęsnym Słupsku (to zaiste już zupełnie ekstremalny przykład), to nie byłbyś już takim ich zwolennikiem. Niestety tylko w kilku miastach w Polsce program budowy ścieżek rowerowych potraktowano poważnie, gdzie indziej jest tak jak w tym materiale albo niewiele lepiej, czyli po najmniejszej linii oporu. Ja jednak na razie kończę temat dróg rowerowych na moim blogu.
-
staahoo
2009/09/01 21:34:41
Czy posłanka Szczypińska jeździ rowerem po Słupsku, czy propaguje tam budowę ścieżek rowerowych dla PiS, czy też jest Twoją pin-up-girl ze szprychówki , a może jest tylko masą krytyczną ?
-
lavinka
2009/09/01 22:52:17
Antyrowerowe miasto to dla mnie miejsce bez chodników. W USA tak mają,że bez samochodu w wiele miejsc po prostu nie dojedziesz. Niedostępne rowerem ni na piechotę. To się nazywa dramat.
-
2009/09/02 00:54:46
Drogi Staahoo, nie mam niestety żadnych informacji, czy posłanka Szczypińska jeździ rowerem po Słupsku, albowiem nie utrzymuję z nią kontaktów, ani blizszych, ani dalszych, ale podobno bliższe kontakty utrzymuje z nią pewien pan, który nie ma konta w banku i oddaje swoje pieniązki mamie i ma do tego kota (być moze też na punkcie posłanki Szczypińskiej). Myślę, że ten pan, który kiedyś zresztą był kolegą Leppera, tego, co sie zatrzasnął w solarium (potem sie jednak okazało że to nie był zaden kolega, bo mu śwnię podłozył i CBA na niego nasłał), wiedziałby czy posłanka Szczypińska jeździ rowerem. Ale zaraz, zaraz, rowerkiem na 100 proc. jeżdzi inna znajoma tego pana, która zresztą wywodzi sie z pobliskiego Lęborka. Ona na pewno jest zapaloną cyklistką, bo jakiś czas temu miała wypadek (jakis debil ja potrącił autem, ale współczuję mu bo na pewno ma gościu przesrane) i pokazywała sie w gipsie. To taka pani, która nie lubiła komentować niczego, choć ją non stop dziennikarze o coś pytali, ale ja ją zawsze lubiłem, bo ma tak samo na imię jak moja żona. A teraz idę spać, bo jutro rano jadę z wizytą do mechanika, spawać tłumik (ale nie mój, tylko samochodu). P.S Skąd u ciebie taka dobra znajomosć angielskiego? A ty masz swoją pin up girl?
-
staahoo
2009/09/02 18:32:16
Jednak to Twoja pin-up-girl i ten potok tego nie skryje :-))
-
2009/09/02 18:41:13
Nie mam nic do ukrycia....., a za to ty masz, bo unikasz odpowiedzi na pytania :-)
-
staahoo
2009/09/02 21:32:30
Jak się wszystkiego dowiesz to popadniesz w nudę.
-
2009/09/02 21:53:11
Nadmiar wiedzy jest szkodliwy i o swoich sąsiadach też lepiej za dużo nie wiedzieć :-)
-
staahoo
2009/09/02 23:23:29
Musisz mieć niebezpiecznych sąsiadów, współczuję.
-
2009/09/03 18:04:37
Jednego na pewno :-)
-
staahoo
2009/09/03 18:49:32
Prawdziwe nieszczęście !
-
meteor2017
2009/09/04 16:23:42
Podejrzewam spisek, i że to posłanka Szczypińska przyłożyła rękę (i cztery koła) by usunąć cyklistów pałętających jej się po asfalcie przed maską limuzyny.

A zwolennicy dróg rowerowych są zwolennikami DRÓG ROWEROWYCH i walczą o to by powstawały DROGI ROWEROWE, a nie nędzne namiastki zwane podstępnie u nas ścieżkami rowerowymi. Poza tym ja jako zwolennik dróg rowerowych jestem jednocześnie przeciwnikiem zakazów stawianych cyklistom na ulicach, co się uskutecznia w Łodzi, czy jak nie za bardzo widać na załączonym obrazku, w Słupsku.
-
2009/09/04 19:01:05
Ad meteor 2017: uskutecznia się w Słupsku, zapewniam cię i to na autentycznie wszystkich główniejszych ulicach i rondach tego miasta, a nawet już na rogatkach (np. wjazd od strony Miastka - zakaz zaczyna sie juz na 10 km przed Słupskiem, choć biegnąca tam droga rowerowa jest całkowicie zniszczona wskutek trwającej budowy trasy ekspesowej gdańsk-szczecin). W Łodzi mogę zrobić dziesiątki fotek zakazu jazdy rowerem na biegnacych przez Łodź trasach przelotowych.
-
2009/09/05 07:47:14
Elkondor.Widzisz mnie na tej ścieżce jadącego na szosówce na oponkach 22 ?
-
2009/09/05 12:19:04
Oczywiscie ze cię nie widzę, kondorze, zresztą w Słupsku nie zauważyłem nigdy zjawiska o nazwie "kolarz szosowy". Ciekawe, czy wszyscy słupscy szosowcy wyemigrowali do innego miasta, no bo w Słupsku, to szosówki mozna jedynie używać jako wieszaka na mokrą bieliznę.